Zakładki:
Albumy
Blogi - haft
Blogi też robótkowe (np. br.)
Chętnie zaglądam
Na wesoło
Nie na temat, ale lubię poczytać
Prawie jak Biblia
Strony robótkowe
Tajemnice CSS
Tu mi zwykle szczena opada
|
sobota, 12 listopada 2011
Zmiana bloga
Ogłaszam wszem i wobec, że mój obecny adres to http://szmiszmasz.blogspot.com/ Zapraszam serdecznie :)
środa, 05 października 2011
piątek, 30 września 2011
środa, 28 września 2011
Misie
Robię je od kilku dni (dosłownie 2-3), na dzień dzisiejszy powstało całe 5 :) Krzyżyki obecnie odpoczywają i czekają aż przyjdzie ich kolej. Zachciało mi się natomiast pewnego dnia zrobić szydełkowego misia. W ten sposób powstał Karol, nie całkiem udany Misio, w którym zakochał się mój syn Sebastian :)
Następnie powstał Tata Karola, robiony nieco inaczej:
Ponieważ Seba ma rok młodszą kuzynkę, której Karol bardzo się podoba, następnego dnia powstała Karolina:
Karolina była do tej pory najmniejszym misiem. Kolejna była Halina, moja osobista:
A żeby Karolinie nie było smutno z racji tego, że Seba ma dwa misie, a ona tylko jeden, powstał kolejny dla niej, jeszcze bezimienny, ale już u właścicielki:
I cóż mogę powiedzieć... Właśnie powstają następne :) (ma być jeszcze mama i cała rodzinka dla brata, etc... :) )
środa, 03 sierpnia 2011
Przerywniki
Całkiem niedawno uszyłam biscornu, mające być upominkiem dla znajomego :)
Następnie "prawie" uszyłam biscornu dla cioci-krawcowej. Zabrakło mi wypełnienia, więc czeka na wykończenie:
Potem... synuś złożył zamówienie na malutki domek:
Następnie zaczęłam wyszywać misie, jednym kolorem muliny (której zabrakło...):
Żurawie
Obraz znowu leży i czeka na swoją kolej. Skończyły się zamówione wcześniej muliny, muszę dokupić nowe motki. Na chwilę obecną wygląda tak:
środa, 18 maja 2011
poniedziałek, 16 maja 2011
:)
Dzisiaj będę się znowuż chwalić. Na początek pokażę postępy w pracy, którą robię chyba już czwarty rok... Obraz dla mamy, który w 2011 mam zamiar skończyć i jestem na jak najlepszej drodze do celu:
Obecnie czekam na dostawę mulin (czekam już tydzień i zaczynam się nieciepliwić) Aby nie siedzieć bezczynnie wyprodukowałam 2 drobiazgi dla syna: zakładkę oraz obrazek z kotkiem, który stał się częścią wykonanej przeze mnie okładki na zeszyt, w którym pani logopeda zapisuje nam ćwiczenia:
Sebastian poczynił uwagę, że skoro bardzo go kocham, to na zakładce powinno być więcej serduszek ( Seba ma 5 lat ;) )
Zeszyt już oprawiony:
Okładka jest zrobiona z filcu. Pierwszy raz szyłam coś takiego, efekt nie jest idealny, ale jestem jako tako zadowolona (drzewo jest przyszyte nicią w kolorze brązowym, a pień zielonym, wbrew temu co mówi fota).
Ponieważ zamówione nici potrzebne do wyszywania żurawii jeszcze nie przyszły, zorganizowałam sobie kolejne zajęcie. Obrazek, który być może stanie się częścią poszewki na małego jaśka. Na samym wstępie sprawił mi problem, gdyż nie jestem do końca pewna, czy czarne elementy na ramce to półkrzyżyki...
niedziela, 17 kwietnia 2011
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||